Spalony wzmacniacz – PAM8610 na ratunek

Cóż, stary wzmacniacz wyzionął ducha. W analogowe nie jestem dobry, nie dałem rady zdiagnozować problemu. Co prawda jeszcze mam zamiar spróbować, ale… fajnie by było gdyby coś grało, a słuchawek mam dość już gdy wychodzę, więc… Prosty moduł z PAM8610 na ratunek.

PAM8610 to układy z wbudowanym wzmacniaczem klasy D, dla typowych 8Ω głośników dający wzmocnienie 2x10W. Wystarczy.

Mamy w Nettigo gotowy moduł z PAM8610 wyposażony w niezbędne złącza i osprzęt. Podłączenie nie sprawiło dużo kłopotów, cztery przewody do głośników, zasilania 12V ze standardowego zasilacza z wtyczką 5.5/2.1, przewód z audio jack podłączony do nieużywanego telefonu ze Spotify. Stary wzmacniacz był stary, ale miał nowoczesny ficzer w postaci Bluetooth, więc trzeba jakoś inaczej rozwiązać techniczną stronę „jak odtwarzać”.

O dziwo, na moje nienajlepsze ucho, gra całkiem przyjemnie, nie ma żadnego burczenia czy nieprzyjemnych trzasków. Co prawda te ostatnie się zdarzają gdy nic nie gra a wzmacniacz jest włączony, więc może też trzeszczy w czasie grania, ale ja tego nie słyszę.

Całość wsadzona tymczasowo w pudełko, pewnie kilka dni pociągnie do naprawy właściwego urządzenia. Choć z tymi prowizorkami to nic nie wiadomo…

Przewody głośnikowe, które tutaj mam zainstalowane mają spory przekrój. Na tyle duży, że nie mieści się w złącza śrubowe, które jak przystało na wzmacniacz maksymalnie 15W nie są jakieś wielkie, dlatego ta drabinka z przejściówką. Tutaj mała uwaga – żałuję, że tak późno odkryłem zalety zaciskarki do przewodów. Zaciśnięte końcówki na przewodach typu linka to rewelacja – złącza śrubowe trzymają je o wiele pewniej. Polecam wydanie tych 50 zł na popularnym portalu aukcyjnym lub wizytę w sklepie z narzędziami. Warto.

Aha – jeśli robisz jakieś projekty w których wzmocnienie audio jest potrzebne to nie tylko ten gotowy moduł wzmacniacza mama w ofercie. Również gołą płytkę z PAM8610 i mniejszym PAM8403